środa, 21 sierpnia 2013

'Intruz' - Stephenie Meyer

„Nigdy nie wiesz, ile czasu ci zostało.”

Na Ziemię napadły obce stworzenia; dusze. Wkłada się je do ludzkiego ciała i wtedy człowiek który tam istniał znika...
Ludzie nie potrafią się przed nimi bronić, bo przecież nic o nich nie wiedzą. Kolonizacja dusz na Ziemi nie trwała długo, ale jak zawsze pozostały niedobitki; ludzie, którzy muszą się ukrywać z nadzieją na odzyskanie własnego świata. Dusze z natury dobre, brzydzące się przemocą zaprowadzają porządek na Ziemi. Nie ma przemocy, ani głodu tylko pokój i harmonia.
Wagabunda niezwykła dusza-podróżniczka zostaje wszczepiona do ciała rebeliantki walczącej o odzyskanie swojej planety, w celu uzyskania wiadomości z jej pamięci o pozostałych rebeliantach.
Lecz Wagabunda nie może sobie z tym zadaniem poradzić ponieważ człowiek kiedyś zamieszkujący to ciało nadal walczy.
Kiedy postanawia odpuścić sobie człowiek zaprowadza ją do bazy pozostałych rebeliantów gdzie nie przyjmują jej ciepło.
Wagabunda bardzo powoli zaprzyjaźnia się z rebeliantami lecz jest rozdarta pomiędzy Ianem człowiekiem którego pokochała a Jaredem mężczyzną, którego kocha człowiek w którym jest ciele...  

Muszę przyznać, że z początku nie byłam przekonana do tej książki. Początek nie zachwyca, więc nie miałam motywacji do czytania, ale powiedziałam sobie, że jeszcze żadnej książki nie porzuciłaś nieważne jak nudna ona była więc tą też dokończysz.
Do połowy książki wieje tam nudą. Jak dla mnie za dużo opisów i za mało akcji. Same przemyślenia głównej bohaterki nad sytuacją w której się znalazła.
W końcu postanawia 'zacząć od nowa' właśnie wtedy akcja zaczyna się toczyć. Od tego momentu czytałam z coraz większą ciekawością. Bardzo spodobało mi się w tej książce to, że nie można przewidzieć tego jak potoczy się akcja. Niekiedy czułam strach o życie bohaterów, i muszę się wam przyznać, że rozpłakałam się przy tej książce, co jest niezwykłe, bo raczej czytam książki z 'zimną krwią'.

Chociaż ta książka ma swoje wady, i z początku nie musi was zachwycić to i tak wam ją polecam.
Jest całkowicie inna od 'Zmierzchu' porusza tematy nad którymi my wszyscy powinniśmy się zastanowić.

~Stworek